„Zawsze chcę być lepszy niż wczoraj” – rozmowa z Bartoszem Parszywką – zawodnikiem Kadry Narodowej U16

 
Turniej Pięciu Narodów U16 w Tychach to nie tylko międzynarodowa rywalizacja młodych reprezentacji, ale także wyjątkowa okazja,                    by zobaczyć w akcji zawodników, którzy na co dzień rozwijają się w młodzieżowych klubach.
Jednym z nich jest Bartosz Parszywka, obecnie zawodnik MOSM Tychy i SMS PZHL Katowice, który przed własną publicznością będzie reprezentował Polskę w starciach z wymagającymi europejskimi rywalami.
 
SZHL - 1. Jakie emocje towarzyszą Ci przed Turniejem Pięciu Narodów, biorąc pod uwagę, że grasz nie tylko w barwach reprezentacji Polski U16, ale też jako współgospodarz turnieju w Tychach?
 
Na pewno jest sporo emocji. Z jednej strony ekscytacja i duma, bo granie z orzełkiem na piersi to zawsze coś wyjątkowego. Z drugiej lekkie nerwy, bo turniej jest w Tychach, czyli w pewnym sensie gramy u siebie i chcemy się pokazać z jak najlepszej strony. Staram się jednak przekuć to w pozytywną energię i skupić na tym, co mogę dać drużynie na lodzie.
 
SZHL - 2.Turniej Pięciu Narodów to rywalizacja z silnymi hokejowo krajami. Którego z rywali uważasz za najtrudniejszego i dlaczego?
 
Każdy rywal na tym turnieju jest mocny, ale jeśli mam wskazać najtrudniejszego, to powiedziałbym, że Łotwa, to zespół, na który trzeba zwrócić wiekszą uwagę, między innymi dlatego że ich starsi koledzy z kadr U18, U20 oraz kadry seniorskiej grają na mistrzostwach świata elity, co nakłada na nich dużą presję podczas tego turnieju.
 
SZHL - 3.Jak doświadczenie gry i nauki w SMS PZHL Katowice wpływa na Twoją gotowość do występów na poziomie międzynarodowym? Co najbardziej pomogło Ci w rozwoju?
 
SMS PZHL Katowice bardzo mnie przygotował do grania na poziomie międzynarodowym. Codzienne treningi, wysoki poziom rywalizacji w lidze czeskiej, duży nacisk na detale oraz spotkania z psychologiem sportowym dużo zmieniły. Najbardziej pomogło mi to, że nauczyłem się grać szybciej, podejmować lepsze decyzje pod presją i brać odpowiedzialność za swoją grę.
 
SZHL - 4.Jak wygląda Twoje przygotowanie mentalne do turnieju – szczególnie w kontekście radzenia sobie z błędami, stratą bramki czy trudnym momentem w meczu?
 
Mentalnie staram się być spokojny i skupiony na każdej zmianie. W hokeju błędy się zdarzają, stracona bramka też, więc ważne jest, żeby nie siedzieć głową w tym, co było, tylko myśleć o następnym zagraniu. Pomaga mi rozmowa z trenerami, wsparcie kolegów z drużyny i proste rutyny przedmeczowe.
 
SZHL -5. Na trybunach na pewno pojawi się wielu młodych hokeistów z regionu. Jaką radę dałbyś zawodnikom, którzy marzą o grze             w reprezentacji i w SMS-ie?
 
Powiedziałbym, żeby byli cierpliwi i konsekwentni. Nic nie przychodzi od razu. Trzeba ciężko pracować na treningach, słuchać trenerów i nie zrażać się gorszymi momentami. Ale przede wszystkim trzeba kochać to co się robi, a ja uwielbiam ten sport.
 
6. Twoje sportowe motto i największe marzenie/cel?
 
Nie mam jednego motta, ale staram się wychodzić na lód z myślą, żeby za każdym razem być lepszym niż wczoraj. Moim największym marzeniem jest gra na najwyższym możliwym poziomie i regularne reprezentowanie Polski, najlepiej także w dorosłej kadrze.
 
Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia.